poniedziałek, 18 grudnia 2017

Najlepsze prezenty na święta. Prezentownik 2017

Do świąt pozostał niecałe tydzień. To przede wszystkim czas na spędzenie czasu z naszymi najbliższymi, złożenie sobie życzeń i obdarowanie s...

Do świąt pozostał niecałe tydzień. To przede wszystkim czas na spędzenie czasu z naszymi najbliższymi, złożenie sobie życzeń i obdarowanie się prezentami. Bardzo lubię oryginalne prezenty jak własnoręcznie zrobiony kalendarz ze zdjęciami, czy ręcznie robioną biżuterię. W sklepach jest zatrzęsienie prezentów, które choć na pierwszy rzut oka są ładne, to często zostają zapomniane w ciągu roku. Przygotowałam dla Was listę rzeczy którymi obdaruję moich najbliższych w tym roku, zapraszam!




Lubię prezenty praktyczne, organiczne a najlepiej zero waste:) Zimą uwielbiam herbaty i pije ich dosłownie hurtowe ilości. Oto kilka zestawów jakie znajdą się pod moją choinką: 


Zimowy CzarSubtelnie kwiecisty aromat Pai Mu Tan został wzbogacony malinowo-migdałową nutą okraszoną pomarańczowym akcentem. Ta ujmująca kompozycja to łagodność i nieprzeciętny smak, który doskonale wpasowuje się w klimat Świąt Bożego Narodzenia. Jej smak oczaruje i zaczaruje zarazem oraz pozwoli cieszyć się magią świat dłużej niż kilka dni w roku.



Wigilijny CzasWigilijny Czas idealnie wpasowuje się klimat świąt, kolorowych światełek, pięknie udekorowanej choinki. Znakomicie smakuje zarówno w gronie najbliższych, jak i podczas samotnego wieczoru pod ciepłym kocykiem. Herbata doskonała na świąteczny prezent!



Słodka MandarynkaNiektórzy żartują, że mandarynki, to trzynasta potrawa wigilijna:) I coś w tym jest- zapach mandarynek nieodłącznie kojarzy się ze świętami. Słodka Mandarynka cechuje się delikatnym aromatem i smakiem, który mile pieści podniebienie. Wypita obok migoczącej choinki dopełni magicznej atmosfery świąt. 

Lubię odkrywać nowe marki kosmetyków ekologicznych, szczególnie jeśli mają w swojej ofercie produkty do kompleksowej pielęgnacji ciała. Plusami marki Organic Life jest fakt, że ich są organiczne i wegańskie. Kosmetyki mają piękne opakowania i z całą pewnością poleciłabym kilka moich perełek: 

Cała seria fitoregulatorów od samego początku przyciągała moją uwagę. Głównie ze względu na fakt że te dermokosmetyki oprócz naturalnych składników zawierają starannie dobrane naturalne oleje i ekstrakty ziołowe. To własnie te ekstrakty wykazują silne działanie fitoregulacyjne na skórę. Jako pierwszy przetestowałam fitoregulator Smocza Krew. Żywica Smocza Krew wspomaga gojenie się ran i ma działanie regenerujące na zmiany skórne. Ponieważ w okresie zimowym borykam się z suchą skórą na dłoniach, łokciach i kolanach ten fitoregulator sprawdził się idealnie. Powinny po niego sięgnąć też osoby które mają nieco poważniejsze problemy skórne, jak choćby skóra z owrzodzeniami, blizny i rozstępy. Ten dermokosmetyk jest napakowany po brzegi naturalnymi emolientami jak: masło shea, olej z ostropestu, z ogórecznika, olej z owoców rokitnika, olej rycynowy, olej makadamia, czy olej z Gwiazdnicy pospolitej i nagietka lekarskiego. Oprócz tego zawiera wspomniane wcześniej ekstrakty ziołowe z wąkrotki azjatyckiej, przywrotnika, żywokostu lekarskiego, mniszka lekarskiego, lukrecji gładkiej i arniki górskiej. Sami przyznacie, że skład jest imponujący! Od kiedy poznałam serię fitoregulatorów mam zawsze jeden rodzaj w torebce i w swojej pracowni. Pudełeczko jest poręczne a produkt wyjątkowo wydajny.




W ofercie Organic Life znajdziecie całą gamę peelingów, maseczek i balsamów idealnych dla każdego rodzaju skóry. Dla osób o nieco wrażliwszej skórze, takiej jak moja, polecam peelingi enzymatyczne. 


Do mojej codziennej pielęgnacji włączyłam peeling enzymatyczny Derm Basic, przede wszystkim dlatego że jest przeznaczony do cery delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień. ten dermokosmetyk zawiera bromelainę, czyli enzym, który delikatnie złuszcza warstwę rogową naskórka. W składzie znajdziemy też olej ze słodkich migdałów i olej makadamia, które doskonale odżywią skórę a co ważniejsze wzmacniają barierę lipidową naskórka. Jak każdy z kosmetyków firmy Organic Life ten peeling również zawiera ekstrakty ziołowe, które działają łagodząco i regenerująco. Dla tak skomplikowanych cer jak moja skład peelingu wzmacnia cerę zarówno wrażliwą jak i delikatną. Co dla mnie istotne ten peeling świetnie oczyszcza pory i rozjaśnia cerę. Polecam gorąco!



Co polecam po peelingu? Wiadomo, maseczkę oczyszczającą. Moją ulubioną w ostatnim czasie jest ta z zieloną glinką i glukonaktonem. I to już nie jest zwykły dermokosmetyk. uważam że ta maseczka zasługuje na większą uwagę. U mnie zadziałała rewelacyjnie. Kompleksowo i głęboko oczyszcza skórę i pory. Zawiera moc minerałów, które stymulują metabolizm komórkowy, łagodzą stany zapalne i podrażnienia. Maseczka wspiera zahamowanie procesów starzenia, zwiększa jędrność i gładkość skóry. Glinka wspiera działanie starannie dobranych wyciągów botanicznych i witamin B3 oraz B5. Cóż tu więcej pisać, trzeba zastosować i sprawdzić! 
Bardzo lubię kosmetyki, które mają więcej niż jedna funkcja. Taki jest peeling cukrowy do ciała. Po jego zastosowaniu skóra jest nawilżona w 100 procentach przynajmniej ja mam takie odczucie. Peeling stosujemy na umytą i osuszoną skórę. Dajemy olejom i masłom czas na to aby się wchłonęły i nadmiar możemy zmyć wodą. Dla osób, które mają bardzo suchą skórę proponuję jedynie osuszenie ciała papierowym ręcznikiem i usunięcie drobinek cukru. Produkt jest bardzo wydajny, zawiera olej kokosowy, wosk pszczeli, masło kakaowe, olej makadamia, olej z pestek winogron, olej z awokado i olejek miętowy, który daje fantastyczne poczucie świeżości. Obawiam się że nie wrócę już do standardowych peelingów:)




Co jest niezawodnym prezentem dla każdej kobiety i nie jest to książka?:) Biżuteria! Od niedawna fascynuje mnie świat kamieni szlachetnych i minerałów. Kiedy dowiedziałam się że każdemu z nich przypisywana jest inna symbolika, znaczenie i moc, zaczęłam zgłębiać temat. Postanowiłam poszukać czegoś wyjątkowego w tej materii i oto co znalazłam:



Przepiękne kamienie pochodzące z prywatnej kolekcji. Gotowe do oprawienia jako pierścionek u jubilera. Kilka słów o każdej ślicznotce.

Ten błękitny stożek to topaz. Topaz to bardzo rzadki kamień. Do jego powstania niezbędna jest w skłach obecnośc fluoru, który dośc rzadko występuje w skorupie ziemskiej. Z tych powodów topaz jest kamieniem unikalnym, bardzo cennym i ma ogromne znaczenie w jubilerstwie. Jego nazwa po grecku oznacza poszukiwać, natomiast w sanskrycie staroindyjskim oznacza ogień. Topaz należy do minerałów z grupy krzemianów. Jest wrażliwy na uszkodzenia i nalezy się z nim obchodzić bardzo delikatnie. Nie powinno się topazów trzymac na słońcu i chronić przed uderzeniami. Największe złoża topazów znajdują się w Brazylii, na Sri Lance, Madagaskarze, czy w Indiach. Topazy można też spotkać w Polsce, w Górach Izerskich oraz w Karkonoszach. Topaz jak wszystkie kamienie szlachetne ma swoje znaczenie w ezoteryce, magii i leczeniu niekonwencjjonalnym. Ma dobry wpływ na zdrowie. noszony jako amulet zapewnia bogactwo, powodzenie w życiu, pomyślnośc i radość. jego intensywny blask symbolizuje rozproszenie ciemności. Jest symbolem dobra, prawości, uczynności i wiary. Nie wiem jak Wam, ale mi od samego patrzenia na to jak pięknie odbija światło robi się milej. 



Kamień o pięknej żółtej barwie to cytryn. Cytryn jest jedną z odmian kwarcu. Cytrynmoże przybierać kolor pomarańczowy. Ciemnopomarańczowe cytryny są najbardziej cenione i poszukiwane, nazywa się je cytrynami Madeira, gdyż ich barwa jest taka sama, jak wina o tej samej nazwie. Nazwa kamienia wzięła się właśnie od jego koloru - citrin w języku starofrancuskim oznacza po prostu żółty. Żółty kolor pochodzi od niewielkich ilości żelaza. Ideane żółte cytryny sa bardzo rzadko spotykane w naturze. Cytryn spotykany jest w rzekach, oraz jako składnik pegmatytów i utworów hydrotermalnych. Najładniejsze cytryny można spotkać w Minas Gerais w brazylii. Mniejsze okazy można wydobyć na Uralu lub Madagaskarze. Cytrynowi od wieków przypisywane jest magiczne znaczenie. Stosowany jest nie tylko jako element biżuterii, ale również jako amulet, który ma chronić noszącego przed niepowodzeniam i złymi mocami. Cytryn bywa wykorzystywany w medycynie naturalnej. Ma korzystny wpływ na cały organizm, przyspiesza regenerację i powrót do sił po ciężkich chorobach. 



Największy z kolekcji jest kwarc dymny. Kwarc dymny jest kamieniem należącym do jednej z wielu odmian kwarcu. Charakteryzuje się wyraźną brunatną barwą przypominającą dym. Kolor ten jest wynikiem naświetlania promieniami ga mma kwarcu bezbarwnego (Kryształu Górskiego). Sama nazwa „Kwarc” pochodzi z trzech języków: starogermańskiego słowa „kwarr” („quarz”) używanego przez niemieckich górników dla określenia tego kamienia i  oznaczającego „zgrzyt”, słowiańskiego słowa „kwadry” czyli „twardy” lub/i greckiego „krystallos” oznaczającego „lód”.
Kwarc dymny jest kamieniem wskazanym dla osób, którym szczególnie trudno jest dokonywać zmian w życiu z obawy przed nieznanym. Takiego typu ludzie, mimo iż nie są zadowoleni z obecnego stanu rzeczy, nie potrafią znaleźć odwagi, aby oderwać się od niezdrowych relacji, przyzwyczajeń, nałogów czy własnej bierności. Po prostu nie wierzą w swoje możliwości i dlatego nie robią nic, co mogłoby zmienić ich trudne położenie. 
Energia Kwarcu Dymnego pozwala przezwyciężyć własną nieśmiałość i lęk przed zmianą, gdyż buduje odwagę i poczucie własnej wartości.
Dodatkowo Kwarc Dymny nazywany jest neutralizatorem pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez niektóre urządzenia codziennego użytku (komputery, telefony komórkowe, telewizory, kserokopiarkę, mikrofalę, lodówkę itp.) oraz zanieczyszczenie środowiska, które długofalowo wpływa bardzo niekorzystnie na zdrowie (objawami są bóle i zawroty głowy, oczu, migreny, nudności, złe samopoczucie).

Który z nich przypadł Wam najbardziej do gustu? WIęcej pięknych kamieni znajdziecie na profilu Gems&Travel.  



Napiszcie koniecznie na jakim etapie jesteście z prezentami? Udało wam się w tym roku wymyślić coś super oryginalnego? A może macie ciekawe pomysły na to jak rozwiązać problem z nadmiarem upominków? Dajcie znać w komentarzach – sama szukam rozwiązania idealnego na przyszłe święta i inspiracje oraz wasze doświadczenia są tutaj bardzo w cenie!

You Might Also Like

26 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuje Patrycja, starałąm się wybierać najciekawsze propozycje na świąteczne prezenty, ciesze się że Ci się podobają:)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł na prezent -herbatę ☺ Sama uwielbiam różne ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej:) U mnie herbata idzie..jak woda:) Szczególnie w grudniu, ściskam świątecznie!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się Paula, to miło że Ci się podobają moje propozycje:)

      Usuń
  4. Przyznam, że zawsze wielką radość sprawia mi prezent w postaci owocowej herbaty, przyjemnie jest się nią delektować i myśleć o osobie, która Ci ją podarowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ja uwielbiam odpakowywać i wąchać nowe kompozycje zapachowe. To fakt, zapach przenosi wiele wspomnień:) Pięknych Świąt!

      Usuń
  5. O ZAO słyszałam, widziałam też,że mają dość bogaty wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja dopiero zaczynam testować produkty ZAO, jak dotąd jestem zadowolona:)

      Usuń
  6. ciekawe propozycje, zwłaszcza zaintrygowała mnie ta kulka, mandarynka czy coś podobnego :D zachęcająca bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea:) to cudnie, zapraszam częściej!

      Usuń
  7. Herbata prezent uniwersalny. Na rynku wybór wielki, często korzystam z takiej opcji jak brak weny albo nie mam czasu n poszukiwania większe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodkie prezenty to świetny prezent - zawsze się sprawdza i jest niezobowiązujący

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym roku ze względu na dłuższy pobyt w Hiszpanii kupiłam rodzicom kupon na loterię świąteczną, która tam jest wieloletnią tradycją :) Herbaty też uwielbiam, z przyjemnością spróbowałabym tej świątecznej i mandarynkowej, właśnie wlewam w siebie kolejny kubek cynamonowej. Ze skał szlachetnych bardzo lubię malachity, też się kiedyś zajmowałam zbieraniem tych ślicznotek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czuję, że ucieszyłybyśmy się z tych samych prezentów - lubię praktyczne - jakiś kubek, książka bądź kosmetyk (naturalny!), który wiem, że mi się przyda ;) z kolei moja siostra lubi jakieś duperele, które tylko zajmują miejsce...

    OdpowiedzUsuń
  11. Naturalne kosmetyki, są mi bardzo bliskie. Dzięki za pomysł z mineralnym podkładem ZAO. Pozdrawia serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Herbata to zawsze świetny pomysł - też lubię. U nas przeważnie w roli prezentów występują książki - taka rodzina...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już większość prezentów mam kupione, ale pomysł z podkładem mineralnym bardzo mi się podoba... może sama sobie sprezentuję;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w tym roku nie było prezentów, sama nie miałam czasu przygotować a z finansami było bardzo krucho

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja robię prezenty sama, ale twoje propozycje tez ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki mają piękne opakowania, a kamienie aż się proszą o jakąś piękną, srebrną oprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie wyglądają te produkty ZAO <3

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja tak się zabierałem do wybierania prezentów, że mój dotrze dopiero po nowym roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę za późno tu trafiłam. Ale inspiracji nigdy za wiele. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń

Zamów powiadomienia o nowych postach !