czwartek, 27 kwietnia 2017

Ashwagandha. Mój indyjski żeń-śzeń.

Znasz to uczucie kiedy znajdujesz zioło czy surowiec który ma właściwości jakich zawsze poszukiwałaś ? Że jest tak fantastyczny, że dziwisz ...

Znasz to uczucie kiedy znajdujesz zioło czy surowiec który ma właściwości jakich zawsze poszukiwałaś ? Że jest tak fantastyczny, że dziwisz się dlaczego jeszcze o nim nie trąbi cały internet ? Zastanawiasz się, jak to możliwe że dopiero niedawno odkryłaś to cudo, a z drugiej strony cieszysz się że udało Ci się na nie trafić. Przecież mogłam przejść obok i nie zauważyć dziwnie nazwanego zioła. Aszwaga co ? Pierwsze słyszę :) Też tak masz, że kiedy dowiesz się o rewelacyjnym działaniu jakiegoś ziela obdzwaniasz całą bliższą i dalszą rodzinę i znajomych, wysyłasz im namiary, sms-ujesz nazwę tego cuda. Podpowiadasz jak się ją czyta i gdzie można ją kupić w dobrej cenie ? No więc ja tak mam. Zależy mi na tym, żeby ludzie dookoła mnie czerpali radość z bycia zdrowym. Wiem jak to jest go nie mieć. Może dlatego każde nowe odkrycie traktuje jak Kolumb kiedy odkrywał Amerykę. Jeszcze bardziej ciesze się kiedy widzę że coś działa. Dziś będzie o tym jak na mnie zadziałała Ashwagandha. Chcesz wiedzieć ? Zapraszam !


Ashwagandha inaczej witania ospała ( Wiithania somnifera ) wywodzi się z rodziny psiankowatych. Dorasta do 150 cm wysokości. W medycynie stosuje się zarówno jej liście, owoce jak i korzeń, któremu się dziś przyjrzymy. Witania jest stosowana na bardzo szeroką skalę w medycynie wschodniej ( Indie, Pakistan, Izrael, Iran, Sri Lanka, Bangladesz czy Afganistan ). Popularnie zwana indyjskim żeń-szeniem ( Indian ginseng ) lub Witner Cherry ( zimowa wiśnia ). Ashwagandha oznacza ' koński zapach ' co może z jednej strony sugerować walory smakowe witani, choć bym się skłaniała ku drugiej interpretacj,  stanowiącej aluzję do siły jaką roślina ma w sobie. Bardzo popularna w medycynie ajurwedyjskiej w leczeniu reumatyzmu, ogólnego wyczerpania, osłabienia, zaników pamięci.



Ashwagandha jest adaptogenem. Co to oznacza ? Że mamy do czynienia z lekiem ziołowym wzmacniającym nasze cechy adaptacyjne na przewlekły stres, czy budujący odporność na sytuacje traumatyczne. Zioło to ma właściwości tonizujące i relaksujące. Wzmacnia układ nerwowy, Dodaje energii życiowej i uspokaja. Bardzo często w sytuacjach stresowych jesteśmy nadpobudliwi, dzięki stosowaniu tego zioła uspokajamy się nawet w sytuacjach kryzysowych. Czyż już to nie jest rewelacyjne ? A to dopiero początek jej czarów.


Zimowa wiśnia poprawia funkcjonowanie układu immunologicznego. Jak dla mnie to najważniejszy układ w ludzkim organizmie. Lubię mieć pewność że chronię go wystarczająco. Stosuję to zioło od kilku tygodni i mogę powiedzieć na swoim przykładzie że zwiększyła się również moja wydolność fizyczna. W trakcie treningów jestem w stanie zrobić o wiele więcej przy ogólnie mniejszym zmęczeniu, niż do tej pory. Nie wykluczam że to kwestia regularności ćwiczeń i będę kontynuować obserwacje na tym polu. Co jeszcze zaobserwowałam ?



Jestem oficjalnie uzależniona od kawy. Wiem o tym i bardzo mi z tym dobrze :) Pijam ją nawet wieczorem, taki mały rytuał na dobranoc. Uwielbiam kolumbijską mocną i czarną kawę. A w zasadzie to kocham zapach świeżo zmielonych ziaren kawy. Z tego powodu nie raz, nie dwa miałam problemy z zasypianiem. Zauważyłam że ashwagandha jest idealnym środkiem na zdrowy i spokojny sen. Wycisza po całym dniu lepiej niż melisa i zasypiam snem sprawiedliwego. Używam jej wyłącznie wieczorem, dosypując łyżeczkę sproszkowanego korzenia do mleka roślinnego, kakao, lub jogurtu.


I teraz najważniejsze. Nasze dzisiejsze zioło odmładza ! Zapewnia właściwe odżywienie tkanek, przede wszystkim mięśni i kości. Cudo. Hamuje siwienie włosów. Poprawia sprawność seksualną zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. I jakby tego było mało jest skuteczna w leczeniu chorób związanych ze stresem takich jak nadciśnienie tętnicze, ogólne przemęczenie, cukrzyca. Bardzo istotna wiadomość - ashwagandha zwiększa ilość hemoglobiny we krwi ze względu na zawartość żelaza. Jak dla mnie rewelacja.
Nie odnotowano w zasadzie żadnych skutków ubocznych przy stosowaniu witani ospałej. Nie powinny jej stosować jedynie kobiety będące w ciąży, jak również osoby spożywające barbiturany czy leki uspokajające i nasenne.



Ponieważ moja praca wymaga dobrej pamięci tu również mogę i liczę na wsparcie ashwagandhy. Nie tylko poprawia zdolność koncentracji ale też jest stosowana w zaburzeniach kojarzenia i zanikach pamięci, a nawet w chorobie Alzheimera. Inne zastosowania tego zioła : niedoczynność tarczycy, stany lękowe, trudności adaptacyjne ( np w nowym miejscu pracy ), miażdżyca, choroby nowotworowe, reumatyzm, migrena, padaczka, dna.

Mieliście już do czynienia z ashwagandhą ? Jakie są Wasze wrażenia ?




You Might Also Like

60 komentarze

  1. Znam owe zioła, jednak bardziej od strony botanicznej. Bardzo ciekawy tekst. Moje pytanie czy droga taka paczuszka ?:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuje w internecie, wcale nie droga i starcza na długo : https://varietea.pl/ziola/81-ashwagandha.html#/25-gramatura-50

      Usuń
  2. A do czego dodajesz to zioło? Tylko do napojów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do muesli, do koktajli, do sałatek wszelakich. Smak tego zioła wkomponowuje się w smak potraw także bez kłopotu do wszystkiego możesz go dodawać.

      Usuń
  3. Nigdy o tym nie słyszałam, ale ilość właścwości zachęca :) A można zapytać jak to wygląda cenowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można znaleźć różne ceny, ja się zaopatruję tutaj : https://varietea.pl/ziola/81-ashwagandha.html#/25-gramatura-50

      Usuń
  4. nazwa brzmi znajomo , ale nie mialam pojecia ze to " coś" ma tyle cudownyvh wlasciwosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że już gdzieś słyszałaś tą egzotyczną nazwę, teraz dodatkowo wiesz co to za niezłe ziółko !

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę, jednak właściwości bardzo przekonują ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda ? Aż szkoda nie skorzystać Ewa !

      Usuń
  7. Nigdy nie słyszałam, ale bardzo mnie tym ziołem zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Paulina, szukam takich cudów natury dla Was i fajnie jeśli mogę coś nowego podrzucić do zielarskiej apteczki.

      Usuń
  8. Nazwa jest zabójcza. :D Ale skoro działa cuda, to postaram się zapamiętać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa wchodzi w krew z czasem. Ja lubię egzotyczne zioła, mam teraz ochotę zrecenzować zioło Damiana. Też coraz bardziej popularne w Polsce.

      Usuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tym tajemniczym składniku, ale jego właściwości są obiecujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są i z tego co widzę ashwagandha zatacza coraz szersze kręgi, nawet w świecie sportowców. Warto o niej pamiętać.

      Usuń
  10. I znów czegoś nowego się nauczyłam. :) Jakże kuszące są te właściwości, trzeba umieć korzystać z tego, co nam natura oferuje. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Iza że znowu do mnie zajrzałaś. I że mogłam Ci pokazać coś nowego. Cieszę się :)

      Usuń
    2. Zastanawiające, jak wiele osób wraca do rytmów natury, odszukuje w nich elementy samego siebie, a zioła są wyrazem sympatii przyrody do człowieka. Pamiętam, jak moja babcia sama je przygotowywała, jak wszystkich przekonywała, jakie mają zdrowotne właściwości. Teraz żałuję, że nie słuchałam jej uważniej, wiele cennych informacji mnie ominęło.

      Usuń
  11. Nigdy o tym nie słyszałam, ale wygląda na to, że powinnam zacząć używać! :) Dzięki za przydatne informacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki w takim razie za dobre efekty kuracji i cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  12. Nigdy nie słyszałam o tym specyfiku. Przyznam szczerze, że Twój wpis mnie zainteresował i chętnie wypróbuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, daj znać co sądzisz jak już wypróbujesz. Jestem ciekawa Twoich efektów.

      Usuń
  13. czytałam o ashwagandha, ale sama nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy tekst, muszę wypróbować to zioło! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz o tym słyszę, ale z opisu widzę, że warto się tym zainteresować. Spróbuję znaleźć gdzieś na internecie i zamówić dla siebie, i rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Energia i regeneracja to naprawdę podstawy, więc zioło super. Ciekawe, fajnie, że namiar gdzie można kupić podajesz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę o tym ale zaciekawiłaś mnie jego właściwościami i mam zamiar spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam nigdy o tym! Ale nie dziwią mnie wcale właściwości tej herbaty, już od dawna wiem, ze wszelkie herbaty to lek na całe zło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A to ta roślinka, której nazwę odgadłam na Twoim profilu FB. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo zainteresowało mnie to, że ashwagandgha ma wpływ na zdrowy sen oraz że zmniejsza odczuwanie przewlekłego stresu. To coś w sam raz dla mnie. Super, że piszesz o nietypowych ziołach wartych uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do kawy, to byśmy się bardzo dobrze dogadali:) Lubię ziołolecznictwo i chętnie spróbuję i tego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałem do tej pory o tym ziółku, czas dowiedzieć się o nim coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda na to, że to cudowne zioło! Tyle zalet! A odmladzanie przekonało mnie najbardziej. Gdzi kupić, żeby nie trafic na podróbke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila ja się zaopatruję np tutaj i jestem zadowolona : https://varietea.pl/ziola/81-ashwagandha.html?search_query=ashwagandha&results=1

      Usuń
  24. świetny blog! piękne zdjęcia i przydatne informacje

    OdpowiedzUsuń
  25. Aaaa, muszę to mieć! Brzmi jak coś stworzonego dla mnie! Chciałam zapytać, gdzie to się kupuje, ale już znalazłam w komentarzu <3

    OdpowiedzUsuń
  26. uuu nigdy o tym nie slyszalam brzmi kuszaco :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznaję szczerze, że słyszę pierwszy raz w życiu :) Myślę, że warto wprowadzić do mojego życia :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Słyszałam o niej dużo dobrego, niestety ja brać jej nie mogę dlatego zastępuję żeń-szeniem syberyjskim, ale kto może niech działa <3 Pozdrowionka :*

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo o nich czytałam i chyba w końcu i przekonam się sama czy są skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy wpis! :) Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką polskich ziół, arcydzięgiel ma podobne właściwości do żeń-szenia. A wiosną sięgam po korzenie i zieleninę, które są dostępne na łące :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Powiem szczerze nigdy o tym nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwsze słyszę! Ciekawa jestem, gdzie można ją dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo mnie zaciekawiłaś. I mam dwa pytania:
    1. do czego byś porównała smak? jakaś przyprawa, herbata może?
    2. dlaczego nie jest wskazane dla kobiet w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak jest ciężki do opisania, nie można go z niczym porównać. Ja akurat bardzo lubię smaki ziół więc mi on nie przeszkadza, ale musiałabyś sama spróbować czy Ci pasuje. Mieszam z jogurtem, miodem i masą owoców więc ja gubię gdzieś ten ziołowy posmak a właściwości zostają.

      Usuń
  34. Nie znam, ale chyba by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwsze słyszę o takim specyfiku - ale właściwości ma bardzo zachęcające i odporność na stres bardzo by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. No dobra, ale jak to jeść? Pić? Dodać do jogurtu? Bo brzmi bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Dodajesz łyżeczkę sproszkowanej ashwagandhy do mleka roślinnego, jogurtu, koktajlu jak wolisz i co lubisz. Im prościej tym lepiej.

      Usuń
  37. Nie słyszałam, ale zaciekawiło mnie to zioło. Muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubię odkrywać nowe zioła i przyprawy, chociaż zawsze z dużą ostrożnością do nich podchodzę. Duża ze mnie kulinarna tradycjonalistka, ale takie dobra muszę mieć u siebie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam to uczucie, mam tak z yerbą od kilku lat! :D

    OdpowiedzUsuń
  40. ashwagandha :) Zaciekawiona jestem. Muszę wypróbować :) Miss Laura

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolejne zioło, które ma takie wspaniałe właściwości. Nie miałam wczesniej o nim pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  42. Tego wynalazku nie próbowałam i nawet o nim nie słyszałam :> ale z obdzwanianiem rodziny i przyjaciół, to znam z autopsji. Jak tylko użyję czegoś, co działa. Nawet i kosmetyk, to zaraz mówię o nim wszystkim wokół. Miałam tak na przykład z odkryciem działania oleju kokosowego <3

    OdpowiedzUsuń

Zamów powiadomienia o nowych postach !