piątek, 30 grudnia 2016

Pielęgnacja w rytmie slow

Ktoś mi kiedyś powiedział że lepiej jest zrobić coś niż nie robić nic. Kieruję się tą myślą wybierając kosmetyki do pielęgnacji, zmieniają...

Ktoś mi kiedyś powiedział że lepiej jest zrobić coś niż nie robić nic. Kieruję się tą myślą wybierając kosmetyki do pielęgnacji, zmieniając nawyki żywieniowe, czy sposób spędzania wolnego czasu. Na czym to polega ? Wszystko zaczyna się od wyboru i możliwości. Może nie polecę dziś na Barbados ( jaka szkoda ! ) ale mogę i chętnie skoczę do pobliskiego Studia Filmów Rysunkowych, gdzie jeszcze moja stopa nie stanęła. W końcu zapiszę się na kurs salsy albo zorganizuję mikrowyprawę na 24h do Zalipia czy innego Skalnego Miasta. Postanowiłam że w kolejnym roku będę realizować swoje duże cele zaczynając od mniejszych kroków. Zero waste od teraz, zaraz, już ? Tak, jestem w stanie nie zaśmiecać planety bardziej i mogę to co każdy z nas siedzących przed laptopami. Znajdować rozwiązania. Pojedyncze, małe, składające się po dłuższym czasie na zmianę nawyków. Bez wysiłku. Niezauważalnie. Czego już dokonałam ? Znalazłam firmę dowożącą wodę w szklanych butelkach do domu. Poznałam fantastycznego hodowcę zdrowych kur i mam codziennie świeże jajka. Widziałam gospodarstwo Piotra, ufam mu. Nie ustaję w poszukiwaniach. Drążę dalej.



Kolejnym tematem są dla mnie kosmetyki. Od dłuższego czasu staram się produkować to co mogę sama, według najprostszych przepisów. Przez ten rok zmniejszyłam ilość posiadanych buteleczek z mazidłami o połowę i zostały tylko te które są mi niezbędne. Na co komu błyszczyk z brokatem pachnący jeżyną ?:) Krem na górną powiekę, krem na dolną powiekę, peeling z drobinkami, czy żel z bąbelkami. Okazuje się że przestrzeń dookoła czyści mój umysł i idealnie go wycisza po całym dniu.
Nie zaśmiecam już sobie ani głowy, ani domu.



To nie znaczy że nie szukam wciąż idealnych składników aktywnych w kosmetykach. Uwielbiam czytać o nowinkach. Nie widzę nic złego w kolagenie, elastynie czy witaminie C. To już zupełnie inna bajka. Bardzo moja bajka.
Czasem sięgam lub wracam do kosmetyków sprawdzonych marek. Lubię miłe zaskoczenie jakim ostatnio była seria RE9 Advanced firmy Arbonne.  Sama filozofia marki wpisuje się w moje przekonania i właśnie dlatego byłam ciekawa działania ich produktów. Jeśli lubicie kosmetyki bez składników pochodzenia zwierzęcego lub ubocznych produktów zwierzęcych, sztucznych aromatów, oleju mineralnego, parabenów, wazeliny, ftalanów, siarczanu sodowego eteru laurylowego (SLES), laurylosiarczanu sodu (SLS), barwników syntetycznych, talku, triklozanu, trietanoloaminy (TEA) - to wierzę że polubicie się z kosmetykami Arbonne.


Seria, którą przetestowałam zawiera stabilizowaną witaminę C, Elhibin. Zauważyłam że to ona jest odpowiedzialna za rozjaśnienie mojej cery i utrzymanie optymalnego nawilżenia skóry. W składzie moją uwagę zwrócił również kwas alfa-liponowy, nadający skórze promienny wygląd. W kremach, których zazwyczaj używam szukam przeciwutleniaczy, tu znalazłam je pod postacią witasferów. Wygładzenie drobnych zmarszczek to sprawka peptydów. A wyciąg z alg Laminaria wspomagał mój kolagen. Dodajmy jeszcze kompleks Bio-Hydria, miedź oraz kwasy alfa- i beta-hydroksylowe i mamy przepis na młodość.

Skrzywienie zielarskie kazało mi sięgnąć w głąb składu. Okazało się że kluczowe składniki roślinne w tej serii to olejek z rokitnika zwyczajnego ( Hippophae rhamnoides ), nadaje skórze elastyczny i gładki wygląd. Wyciąg z korzenia opornika łatkowatego ( Pueraria lobata ), poprawia jędrność i kolor skóry. Wyciąg z lawendy francuskiej ( Lavandula stoechas ), zmniejsza widoczność zmarszczek. A wyciąg z pączków drzewa bukowego ( Fagus sylvatica ), wygładza widoczność zmarszczek.
Jak dla mnie zarówno skład jak i polityka firmy są bardzo przejrzyste.



A Ty ? jakich kosmetyków teraz używasz ? Też kręci Cię ruch eco beauty czy stawiasz na sprawdzoną klasykę ? Wyszukujesz nowinek czy smarujesz się tym co znajdziesz w łazience u starszej siostry ? Daj znać, uzupełnijmy razem listę dobrych i wartościowych kosmetyków !




You Might Also Like

25 komentarze

  1. Miałam bazę pod makijaż tej firmy i byłam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować, jeszcze nie miałam okazji.

      Usuń
  2. Ja właśnie ostatnio powyrzucałam wszystkie zbędne i od dłuższego czasu nieużywane cienie, lakiery itp. Czas oczyścić przestrzeń dookoła siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za dla oczyszczania i przestrzeni Kary B. :)

      Usuń
  3. Zainspirowałaś mnie tą ideą zero waste. Poza tym takie świadome czytanie etykiet na produktach spożywczych czy kosmetykach - nic tylko brać przykład! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz częściej sięgam po naturalne kosmetyki i widzę świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydało by mi się zrobienie takich czystek w łazience..ehh może dziś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej firmy, to jakaś nowość?

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię naturalne kosmetyki, ale często korzystam z domowych receptur:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety listy z Tobą nie uzupełnię, bo z niewielkiej ilości kosmetyków korzystam, ale zainteresowałaś mnie tym RE9. Chyba będę musiała się rozejrzeć i poczytać coś więcej na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej firmie i kosmetykach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy będę mieć więcej czasu, muszę poszukać jakiś kosmetycznych perełek :)

      Usuń
  10. Jestem zachwycona Twoim blogiem, też uwielbiam naturalne pielęgnacje, chętnie tu będę zaglądać :)

    https://happinesscolection.blogspot.de/2017/01/zmiany-za-ktore-podziekuje-ci-twoja.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy blog - dopisuję do mojej listy :) Ja mam zamiar w tym roku spróbować stworzyć samej jakieś kosmetyki, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę wypróbować te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny artykuł, mega ciekawy i pomocny.

    OdpowiedzUsuń
  14. W pielęgnacji stawiam na naturę :) Jeśli chodzi o kolorówkę też zamierzam stopniowo przechodzić na jaśniejszą stronę mocy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Starszej siostry niestety nie mam- sama więc muszę inwestować w produkty pielęgnacyjne. Stawiam jednak na sprawdzone już kosmetyki, a tylko od wielkiego dzwonu zaszaleję i kupię jakąś nowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem za naturalną pielęgnacją i bardzo starannie dobieram kosmetyki. Sama nie robię, ale szukam w dobrych sklepach. Ciekawy artykuł. Tego produktu nie znałam. Gdzie można go znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
  17. Samo hasło mnie zaintrygowało - pielęgnacja w rytmie slow :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaintrygowałaś mnie tą wodą w szklanych butelkach. Chętnie poznam nazwę firmy.

    OdpowiedzUsuń

Zamów powiadomienia o nowych postach !